EKSTRAWERSJA (E) a INTROWERSJA (I)
Dotyczą rodzaju energii, którą preferujecie.

Jeśli tak, jesteś najprawdopodobniej Ekstrawertykiem oznaczonym literą E. Naturze Ekstrawertyka bardziej odpowiadają słowa "energiczny" i "popularny", niż "spokojny" i "skryty".

Jeśli tak, jesteś Introwertykiem, oznaczonym literą I. Introwertycy muszą się "doładowywać" - sam na sam z własnymi myślami - po spędzeniu kilku godzin w towarzystwie innych ludzi.

"Jeśli nie dowiedziałeś się czegoś od Ekstrawertyka, to znaczy, że go nie słuchałeś."
"Jeśli nie dowiedziałeś się czegoś od Introwertyka, to znaczy, że go nie zapytałeś."

Ze wszystkich preferencji ekstrawersja i introwersja to najważniejsze cechy, które odróżniają od siebie ludzi. Odnoszą się bowiem one do źródła i ukierunkowania energii życiowej danego człowieka. Zrozumienie i branie pod uwagę tych różnic może nasz związek zniszczyć, lub stworzyć.

Ekstrawertycy czerpią energię ze świata zewnętrznego i w rezultacie wszystkie te czynności, które oni uważają za przyjemne i ekscytujące mogą doprowadzić Introwertyka do zupełnego wyczerpania.
I na odwrót: rozmyślania, introspekcia i samotność, które Introwertykowi dają energię i umożliwiają skupienie uwagi, mogą bardzo męczyć Ekstrawertyków. Chociaż każdy normalny człowiek zachowuje się od czasu do czasu jakby należał do odmiennego typu, to jednak zbyt długie przebywanie na wrogim terytorium w końcu wyczerpuje energię, a to prowadzi do wielu problemów mających swoje źródło w stresie.
A zatem twój sukces - w domu, szkole, czy w pracy - zależy częściowo od tego, w jakim stopniu pozwala ci się korzystać z wybranego źródła energii, związanego z twoim typem.

Ekstrwawertycy i Introwertycy nieustannie sprawiają sobie nawzajem ból. Ci pierwsi naprzykrzają się słowami, które Introwertycy odbierają jako czcze - na glos, nieustannie komentują życie, czasem po prostu raz po raz powtarzają te same spostrzeżenia. Z kolei niekomunikatywność tych drugich może Ekstrawertyków doprowadzić do szaleństwa. Zmuszanie Introwertyków, aby na proste pytanie odpowiedzieli coś więcej, niż tylko "tak", lub "nie", może być równie ciężkie, jak wyrywanie zęba.
"E" zazwyczaj potrzebują o wiele więcej komplementów, niż "I", którzy z kolei odnoszą się do wszelkich "owacji" podejrzliwie. To prawda, i jedni, i drudzy lubią być docenieni, jednak, kiedy pochwał jest zbyt dużo, "I" zaczyna się zastanawiać, "czemu potrzeba ich aż tyle ?", podczas gdy dla "E" "zbyt dużo pochwał?" - takie pojęcie nie istnieje.
W rezultacie "E" ma zwyczaj "zagłaskiwania" swego partnera, który to uwielbia, jeśli należy do tego samego typu; jeśli jednak jest Introwertykiem, budzi się w nim obawa, czy przypadkiem wszystkie te komplementy nie są płytkie, niezasłużone, może nawet nieszczere.
Potraktowany w ten sposób "E" czuje się nieswojo i on z kolei zaczyna się zastanawiać, czy w ogóle warto partnera chwalić. Zakochani "I" zazwyczaj skąpią komplementów, nawet wiedząc, że partnerowi sprawiłoby to przyjemność, ponieważ mówiąc je, wydają się sobie obłudni. To z kolei sprawia, że ich partnerzy - "E" czują się odrzuceni, a w najlepszym przypadku niedowartościowani. I w ten sposób każde z partnerów zachowując się zgodnie ze swoim typem wysyła do drugiego niewłaściwe sygnały.
"I" skarżą się zawsze, że "E" nie dostrzegają różnicy, między życiem publicznym, a prywatnym. Nie trzeba ich specjalnie zachęcać, aby ujawnili najbardziej osobiste cechy swego charakteru i sekrety swoich związków. A to doprowadza ich partnerów - Inwertyków do szewskiej pasji.
Ulubionym terytorium Ekstarwertyka jest świat zewnętrzny; przemyślenia, odpowiedzi i mnóstwo paplaniny - wszystko to jest tam wrzucane, testowane i przerabiane na głos. Oni często wcale nie oczekują odpowiedzi, bywają raczej zdumieni i zaszokowani faktem, że ktoś tego w ogóle słucha. Wyrzucają jednak z siebie publicznie wielkie ilości werbalnego materiału w nadziei, że ktoś to uporządkuje.
Dla Introweryków sprawa przedstawia się całkiem odwrotnie. Ich ulubionym terytorium jest świat wewnętrzny. Zanim jakiekolwiek przemyślenia, reakcje, lub koncepcje zostaną zwerbalizowane, będą one testowane i przerabiane wewnętrznie i wręcz nie potrafią oni sobie wyobrazić, jak można dzielić się czymkolwiek, póki ten proces nie zostanie zakończony.
Sytuacja jeszcze się pogarsza, kiedy Ekstrawertyk interpretuje chwilowe zamyślenie Introwertyka jako zachętę, aby wypełnił ciszę słowami. Skoro "nic" się nie dzieje, Ekstrawertyk jest gotów, chętny i zdolny do uratowania tej najwyraźniej niezręcznej sytuacji.
Chociaż dzielące ich różnice są czasem tak poważne, Ekstrawertycy i Introwertycy fascynują się sobą nawzajem. Jednak bez podstawowej znajomości typologii, w krótkim czasie ta sama fascynacja sprawi, że odsuną się od siebie i może to stać się przyczyną wielu urazów. Dopóki nie stawicie czoła takiej sytuacji, nie zrozumiecie, jak łatwo jedna ze stron może nieopatrznie zranić drugą. Introwertyk nie ukrywa jakichś informacji celowo, czy też nie zgadza się brać udziału w rozmowie - dla niego po prostu to zewnętrzne "terytorium" jest obce. Nie czuje się tam swobodnie, co nie zachęca go do wzięcia udziału w "grze".
Tak więc, podczas drobnych, słownych utarczek Ekstrawertyk wychodzi z założenia, że "jeszcze tylko parę słów i cała sytuacja się wyjaśni", podczas gdy Introwertyk, już zestresowany tym werbalnym potopem czuje, że tych "parę słów" może być przysłowiową ostatnią kroplą. Introwertyk "myśli, aby mówić". To oznacza, że trzeba mu dać czas na zastanowienie się, przemyślenie sprawy i sformułowanie odpowiedzi - a wszystko to wewnętrznie. Styl Ekstrawertyka - to mówienie przed myśleniem.
Ważne, abyście zapamiętali, że oba rodzaje zachowań są całkowicie normalne.
Właśnie dzięki nim Eksrawertycy i Introwertycy zdobywają energię i moc. Potrzebni są i Ekstrawertycy, którzy potrafią otwarcie porozumiewać się ze światem, i Introweycy, ze swoją umiejętnością słuchania i wewnętrzną siłą.