Zakończenie

Zanim poczujesz się dobrze i bezpiecznie z nowym partnerem, musisz nauczyć się czuć dobrze i bezpiecznie ze sobą.
Już nigdy nie rzucisz się bez zastanowienia na głęboką wodę.
Jeśli nic z danego związku nie wyjdzie, to trudno.
Pamiętaj, że związek musi być dobry również dla ciebie. Przedtem nie zwracałaś na to uwagi.
Zawsze byłaś tak pochłonięta tym, żeby partner cię kochał, potrzebował, że nigdy nie obchodziło cię to, iż w takim związku jesteś nieszczęśliwa.
Teraz wiesz, że jeśli nie jesteś szczęśliwa, to możesz odejść.
Będziesz rozczarowana, ale będziesz żyła.
I to właśnie pozwoli ci być sobą. To niezwykłe uczucie.
Nie umieranie ze strachu o związek samo w sobie jest cudowne.

Zdaj sobie sprawę, że ten związek ma istnieć dla ciebie tu i teraz, a nie w jakiejś wyimaginowanej przyszłości.

Zamiast czynić związek jedyną treścią swojego życia, zacznij go integrować z innymi aspektami codzienności.

Przyjmij do wiadomości fakt, że twój kochanek jest odrębną indywidualnością i nie naruszaj granic jego osobistej wolności. Ma on prawo do własnych uczuć, myśli i zainteresowań i ty musisz to prawo szanować.
Obsesja nie może współistnieć z tego rodzaju szacunkiem dla osobistych praw kochanka, dobry związek zaś nie może istnieć bez niego.

Jeśli angażujesz się w nowy układ, z góry zakładając, że "to jest to", wówczas zapełniasz go tego samego rodzaju fantazjami i rojeniami, jakie w przeszłości wyrządziły ci tyle szkód.
Nowy związek z natury rzeczy pełen jest niewiadomych. Dopóki nie dasz mu wystarczająco dużo czasu, by się rozwinął, dopóki ty i twój partner nie będziecie ze sobą na tyle długo, by stwierdzić, że zmierzacie w tym samym kierunku, dopóki nie będziesz miała okazji poznać najgłębszych obaw i marzeń swojego kochanka i odkryć mu swoich własnych, dopóty nie będziesz miała pewności, że to jest to.
Właśnie wzajemne poznawanie się i odkrywanie jest prawdziwą intymnością.

Może jest ci trudno uwierzyć, że bezpieczny, spokojny związek, oparty na prawdziwej intymności, może być namiętny i podniecający. Ponieważ motorem jedynej miłości, jaką kiedykolwiek znałaś, był dramat, może ci się wydawać, że namiętność bez niepokoju wcale nie jest namiętnością.

Rezygnacja z obsesji wcale nie oznacza rezygnacji z namiętności. Oznacza tylko rezygnację z cierpienia, niepokoju, chaosu, poniżenia, zazdrości i zaborczości.
Kiedy pokonasz te przeszkody i stworzysz zdrowy związek, odkryjesz z czasem radość płynącą z prawdziwej intymności - jedynej podstawy w pełni satysfakcjonującej miłości.